Nie wiem już co robić. To smutne, że z dnia na dzień można stracić osobę, która była najbliższa sercu. Po prostu odszedł, zostawił mnie samą z tym wszystkim. Będzie teraz ciężko. Cholernie. Nie wiem jak się pozbieram, ale obiecuję, że jak to zrobię, to nikt mnie nie pozna. Cały wieczór przepłakany, zadzwonił kolega
-Halo?
-...A więc to nie był żart? Patka, nie przejmuj się, to był debil, patrz ile wokół masz zajebistych ludzi, uśmiechnij się.
Nawet nie wiedział jak bardzo te słowa podniosły mnie na duchu. W sumie to prawda, otaczam się świetnymi ludźmi, którzy zawsze mi pomogą, staną za mną murem. Bo przyjaźń jest na zawsze. Ta prawdziwa. Teraz postanawiam zmienić coś w swoim życiu. Wychodzić gdzieś częściej, zapoznawać się z ludźmi. Może zmienię fryzurę, kolor. Może w końcu zrobię upragnione kolczyki. Przecież załamywanie się nie da mi nic.
Ta.. łatwo mówić. Ale muszę dać radę. Nie mogę znowu się załamać. Przecież życie jeszcze nieraz mnie zaskoczy i nie zawsze w pozytywnym znaczeniu. Bywają gorsze sytuacje.
Będzie dobrze. Musi.
Taaak!
To ja wyfruwam z gniazda.
Balony kolorowe napompowane w głowie.
Taaak!
To ja biorę na klatę.
Wszystkie kłody na drodze, spoko, poradzę sobie
To ja wyfruwam z gniazda.
Balony kolorowe napompowane w głowie.
Taaak!
To ja biorę na klatę.
Wszystkie kłody na drodze, spoko, poradzę sobie
Może polecicie jakiś film? Najlepiej żeby był to dramat :3




