#16 Hodowane pod żarówką cienkie bańki wyobrażeń



Witajcie! Dzisiejszy post będzie o... niczym konkretnym. Czy posty zawsze muszą być o czymś konkretnym? Chyba nie. Pewnie nie. Jasne, że nie!


Tak bardzo chcę już wakacje. Woodstock, zwiedzenie Warszawy, Krakowa - tak bardzo już tego chcę. 
W sumie zawsze chciałam życie pełne podróży po różnych miastach. Uwielbiam jeździć pociągami. Od 2 lat co wakacje jeżdżę do jakiegoś miasta. "Tradycja", haha. No, tyle, że w tym roku zwiedzę sobie po prostu więcej, o ile fundusze mi na to pozwolą.


Dziś słucham dużo muzyki. Jak zawsze. Punk. Muzyka,  która zmieniła mój pogląd na życie i świat. 
Ostatnio rozmawiałam z moim kolegą pancurem. To racja, społeczeństwo patrzy na punków jak na wynaturzenie, jak na coś, czego nie powinno być. Ludzie są zamknięci w swoich stereotypach i przekonaniach, smuci mnie to. Czasami taki punk może okazać się lepszym człowiekiem, niż zagorzały katolik chodzący co niedzielę do kościoła.



                                          Obudź się kochanie spójrz wreszcie na oczy
                                             To był tylko sen który Cię zauroczył
                                             Tutaj nie ma równych i nigdy nie było
                                       Tylko najrówniejszym słońce będzie wciąż świeciło


Na tę chwilę mogę nawet powiedzieć, że jestem megahappy. Czyżbym znalazła swoje szczęście? Oby nie było zgubne.



Tak w sumie ten post pisze już od kilku dni. Dziś jest na przykład 25 luty. Rozmawiałam z panem od polaka i powiedział, że pozytywnie wpływam na ludzi i powinnam myśleć nad psychologią. Przypadek, że akurat chcę iść na ten kierunek? :)



Dziś jest 6 marzec. Myślę, żeby już opublikować notkę. Tak w ogóle to nienawidzę marca odkąd pamiętam, wiem, że do tego miesiąca wracać wspomnieniami raczej nie będę. Dziś spałam tylko godzinę, przeraźliwy ból zęba nie dawał mi spokoju, latałam po domu i płakałam, o 5 pojechałam do szpitala. Mam teraz supermocne antybiotyki więc jest oki:)

Słyszeliście kiedyś mieszankę punku, rocka i metalu? Nie? Nadróbcie to koniecznie słuchając Skindred! Nietypowe połączenie gatunków sprawia, że wpada do ucha i fajnie się tego słucha

Ostatnio bardzo polubiłam robić zdjęcia, więc cykam gdzie się da.

Czasami mam ochotę wyrwać się z tego miasta pierwszym lepszym pociągiem... gdziekolwiek. Białystok czasami potrafi przygnębić człowieka, sprawia, że coś tam w środku się dusi i dławi, a proces otwierania oczu każdego ranka jest ciężki, cholernie ciężki. No ale jakoś trzeba to przetrwać, no nie?

Myślę, że notka i tak jest długa i mało osób ją przeczyta, więc po prostu ją skończę.
Trzymajcie się!


Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Fajny pomysł z taką notką pisaną kilka dni :D Też kiedyś chciałam zostać psychologiem hah ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

  2. ciekawa notka :)
    ciekawie piszesz :) zachęcasz ąż czytelnika do dalszego czytania :)
    kochana pozdrawiam i życze ci dużo sukcesów w blogowaniu !

    może obs za obs daj znac ja sie od razu odwdzieczam ! i jestem uczciwa :)

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak, już nie mogę się doczekać wakacji ;)

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czekam na wakacje :)
    paulan01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać wakacji! ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ♥
    http://crazystrawberryxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje, dają mi świetną motywacje :)