#13 Apel....?

         Masz smutnego tumblra?
             Nic Cię nie cieszy?
Najchętniej byś się zabiła i zapomniała o wszystkim?
                       
Wracasz do domu załamana. W szkole źle ci idzie, oceny są coraz gorsze, nie dogadujesz się z nauczycielami i osobami z klasy. Z chłopakiem się ciągle kłócisz, relacja się psuje, a jeśli go nie masz, płaczesz nad tym, że nikt cię nie chce, nikt cię nie kocha. W domu nie najlepiej, rodzice wiecznie się Ciebie czepiają, nie rozumieją Twoich potrzeb, nie rozumieją niczego.
Odpalasz komputer, wchodzisz na Tumblr. Tylko tam Ciebie zrozumieją, zrozumieją Twoje problemy. Udostępniasz czarno-szaro-białe obrazki pociętych rąk, krwi, smutnych  cytatów, śmierci itp. Uważasz, że Tobie to pomaga. Czujesz się lepiej. Udostępniając kolejne obrazki już płaczesz, sięgasz po żyletkę i...

NIE! STOP!
Smutny Tumblr WCALE nie poprawia ci nastroju, tylko jeszcze bardziej DOŁUJE!

Skąd to wiem? Własne doświadczenia + obserwacje. Naprawdę, nie warto. Ja też miałam kiedyś smutnego Tumblra. Nic mnie nie cieszyło, widziałam same minusy. Kiedy odłożyłam go na miesiąc, dwa - miałam lepszy humor. Serio. Potem zaczęłam reblogować tylko rzeczy, które mnie uszczęśliwiają, które lubię i które wywołują uśmiech. 

Staraj cieszyć się z małych rzeczy, tych najmniejszych! Zrób listę, co cię uszczęśliwia, albo co chcesz osiągnąć w swoim życiu. To mogą być nawet te mniejsze cele. Przykładowo - pouczyć się do sprawdzianu i dostać pozytywną ocenę. Osiąganie tego, czego się chce także uszczęśliwia, nieprawdaż? Ciesz się z tego, że żyjesz, oddychasz, chodzisz po tym świecie, patrzysz na słońce, na śnieg który spada z nieba, na mrówki, które pracowicie wykonują swoją robotę. Życie masz tylko jedno. Głupie byłoby stracić je w taki sposób jak samobójstwo, no nie?


Widzisz smutny Tumblr? ZGŁOŚ! Według "regulaminu" smutne tumblry powinno się ZGŁASZAĆ!
________________________________________________________________________________


Nie poddawajcie się! Walczcie. Proszę.
A wesołe zwierzaki każdemu poprawią humor! :)





Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Mądre, mądre, jednak nic nie pomaga tak, jak upieczenie ścierki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też kiedyś miałam smutnego tumblr, może nie pocięte ręce itp ale kolorowy to on nie był xD No faktycznie nie warto, bo na pewno przeglądanie smutnych obrazków nam nie pomoże :p
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też skądś to znam. Smutne tumblr'e bardzo szybko u mnie powodują dołek psychiczny, więc staram się ich unikać. :)

    http://palinablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też czasem na tumblr publikuję smutne rzeczy, miało to kiedyś wpływ na moje samopoczucie lecz teraz o tym nie myślę i nie czytam takich postów tak często :) nadal czasem publikuję posty który nie należą do najweselszych, lecz taka jestem i nie zamierzam udawać kogoś innego i odtrącić części mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje, dają mi świetną motywacje :)